piątek, 25 maja 2012

Achh.. Marek!

mój wyraz twarzy, który miałam przez jakieś 78% dnia
Tytuł szokujący, bo w pierwszym poście nie było nic o żadnym Marku, ale świat się zmienia i teraz jeden jest!
To ''kolega'' kuzynki. Kuzynka nazywa się Nama ( a nazywa się Alicja, więc nie wiem, jak to się stało)
W tym tygodniu rodzice wyjechali ze mną na tydzień z rodzinnego miasta, do jakiejś dziwnej wsi. No, a że rodzice chcą bym się wszędzie douczała i abym nie traciła żadnej ''cennej lekcji'' miałam iść z Namą do jej szkoły. Jej klasa liczyła 15 osób. Nie wiem czemu, ale udało mnie się wcisnąć na lekcje. I siedzę sobie obok Namy i jakiś frajer <  blondyn o niebieskich oczach> do mnie: Ty! Kuzyneczka! Czy Namciaaa opowiadała ci już o jej Marrreczku, mru?
Ja: Ohm... nie.  A ty, dlaczego interesujesz się tak jej życiem Blondasie?
Blondas: Zwą mnie Fabian.
Ja: Blondyn o imieniu Fabian? Nieźle. W tej szkole nic nie jest normalne
Fabian: Jak nasz nowy gość w klasie :)
Ja: Sukinsyn < po cichu>  A ty, Nama? Czemu mi nie opowiadałaś o Marku, przez ciebie, musiałam konwersować z blondynem! (ugh...)
Nama: Bo ci jebnięci ludzie, o nazwie klasa, wmówili sobie, że się bujam w Marku!
Cała klasa spojrzała na chłopaka o blond włosach < na szczęście ciemnych> i ciemnych oczach. Więc to był chyba Marco. Po lekcjach, musiałam stwierdzić coś niemożliwego. Jej klasa jest gorsza od mojej! Np. Na angielskim jakaś dziewczyna ułożyła zdanie: '' Alicja's boyfriend is Marek. Marek very love Alicja'' itd.
Ale Marek wydaje się być całkiem spoko, po rozmowie z nim. Nie wiem, czemu się nie broni przed docinkami, nie chciał powiedzieć. Ale jedno jest pewne. Na całym świecie, musiał zdarzyć się przypadek, iż blondyn ma mózg! < chodzi o faceta, oczywiście> a ten przypadek to Marek!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz